Koniec lokat z dzienną kapitalizacją odsetek?
Od czasu wprowadzenia przez ministra finansów, Marka Belkę, nowego podatku od zysków kapitałowych, oszczędzanie w ramach tradycyjnych produktów depozytowych, takich jak lokaty terminowe, czy konta oszczędnościowe stało się mniej opłacalne. Stawka podatku od zysków kapitałowych to 19 proc.
Przepisy obowiązujące w tym zakresie okazały się jednak nie do końca sprecyzowane, bankom udało się wykorzystać lukę, co z kolei zaprocentowało powstaniem zupełnie nowych produktów oszczędnościowych, pozwalających pomnażać pieniądze bez konieczności odprowadzania podatku, zwanego popularnie, od nazwiska ministra, „Belką”. Są to lokaty z dzienną kapitalizacją odsetek. Odpowiednia struktura produktu, a także zachowanie pewnej dyscypliny finansowej pozwalają oszczędzać efektywnie – bez uiszczania podatku od zysków kapitałowych. Tak jest w przypadku jednodniowych lokat z dzienną kapitalizacją odsetek – dotychczas obowiązuje model zaokrąglania do pełnego złotego – dla podatku od lokat.
To pozwala oszczędzać bez podatku, od lipca przepisy te mają się zmienić i zaokrąglanie będzie się odbywało do pełnego grosza, tym samym lokaty z dzienną kapitalizacją odsetek stracą rację bytu. Rząd, jak zwraca uwagę m.in. „Dziennik Gazeta Prawna” chce zarobić na zmianie zasad zaokrąglania podatku około 540 milionów złotych.