Oferty depozytowe banków wpływają na spadki notowań funduszy inwestycyjnych ?
Początek roku 2008 charakteryzuje się, podobnie zresztą jak ostatnie tygodnie roku 2007 coraz większym zróżnicowaniem w ofertach bankowych dotyczących lokat terminowych.
Jeszcze kilka miesięcy temu w tym sektorze panował absolutny regres, banki proponowały tak niskie oprocentowania skupione przede wszystkim na udzielani kredytów i to głównie hipotecznych, ze depozyty niemal poszły w zapomnienie, niewielu klientów mogły skusić oferty, które proponowały 2, 3 czy najwyżej 4-procentowe oprocentowanie, nie dawało to właściwie niemal żadnych zysków w porównaniu z rozchwytywanymi ofertami funduszy inwestycyjnych, niestety pod koniec roku zaczęły się wahania na światowych giełdach, również na warszawskiej, w oczywisty sposób przełożyło się to na możliwość osiągania zysków z akcji spółek oraz jednostek funduszy inwestycyjnych – do łask zaczęły więc wracają, co prawda dające o wiele niższy zysk, ale pewny – lokaty bankowe.
Banki jednocześnie zaczęły odczuwać braki gotówki związane z bardzo dynamiczną akcją kredytową - wszystko więc zaczęło sprzyjać lokatom. Banki zaczynają prześcigiwać się w nowych ofertach – dynamicznie wszedł w rok PKO BP, który zaproponował 6 procent na Max Lokacie, jeszcze wyższe proponuje GE Money – nawet 7 procent.